Minęły już ponad 2 miesiące odkąd zaczęłam "świadomie" olejować paznokcie. Wcześniej przez jakiś czas olejowałąm je przypadkiem podczas nakładanie olei na twarz i ciało ;) Początkowo opiłowałam paznokcie na zero, zaprzestałam ich malowania i olejowałam przygotowaną mieszanką, którą opisałam tutaj Nakładałam ją przy pomocy pędzelka po starej oliwce do paznokci. Są tam też zdjęcia z początków kuracji.
Potem przerzuciłam się na sposób opisany na wizażu, czyli nabieranie oleju z zagłębienia dłoni pod paznokcie, a potem wsmarowanie go w paznokcie, skórki i całe dłonie. Wróciłam też do malowania paznokci. Do olejowania używałam głównie olejków Alterra (zwłaszcza brzoza i pomarańcza, ale pozostałych dwóch też), oliwki dla niemowląt Hipp, a także moich niedawnych nabytków z tej notki.
W moim przypadku ten sposób daje lepsze efekty, paznokcie dostają porcje olejów, a jednocześnie są chronione przed urazami lakierem (zawsze używam bazy). Bardzo mnie to cieszy, bo chodzenie z gołymi paznokciami jest dla mnie męczarnią.
Efekty, które zauważyłam:
- paznokcie zdecydowanie mniej się rozdwajają
- są twardsze
- szybciej rosną
- płytka ma ładniejszy kolor, końcówki się wybieliły
- powoli pojawia się przyrost, czyli wydłużenie różowej części paznokcia
Od zawsze mam słabe paznokcie, próbowałam przeróżnych odżywek, suplementów, ale nic nie przyniosło takich efektów jak oleje. Zdecydowanie polecam.
A teraz czas na zdjęcia (zmieniłam też kształt paznokci):
Jeśli macie jakieś sugestie, rady, pytania piszcie, będzie mi bardzo miło :)
sobota, 15 lutego 2014
niedziela, 9 lutego 2014
Gloria - maska do włosów suchych, zniszczonych i farbowanych
Gloria w świecie włosomanniaczek jest dobrze znana, pewnie nikomu nie trzeba jej przedstawiać, ale mimo to uważam, że zasługuje na kilka słów na moim blogu.
Skład: aqua, cetrimonium chloride, cetyl alkohol, humulus lupulus extract, parefum, panthenol, glyceryl stearate, citric acid, methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone, bromonitropropandiol, citronellol, hexyl cinnamal, limonene, benzyl salicylate, citral.
Maseczka pachnie delikatnie, trochę ziołowo. Jak na maseczkę gloria ma dość rzadką, lekką konsystencje, typową dla odżywek.
Gloria to tania, niepozorna maseczka, nie rzuca się w oczy na sklepowej półce. Jednak jak już wpadnie do koszyka i zdecydujemy się na użycie potrafi zaskoczyć. Po użyciu włosy są nawilżone, łatwo się rozczesują, a po wyschnięciu są niesamowicie miękkie i gładkie. Nic tylko siedzieć i miziać ;) Ostatnio to jej używam najczęściej. Stosuję solo, nie dodaje do niej półproduktów, gdyż bardzo rozrzedzają jej konsystencje.
Pomimo rzadkiej konsystencji, nie spływa z włosów, więc jest całkiem wydajna, a że kosztuje przy tym kilka złotych to już w ogóle ekstra.
Gloria to maska godna uwagi, ma prościutki skład, ale ja tam lubię minimalizm. Jej największą wadą jest chyba słaba dostępność.
Dostępność: hipermarkety Auchan
Moja ocena: 4/5
Skład: aqua, cetrimonium chloride, cetyl alkohol, humulus lupulus extract, parefum, panthenol, glyceryl stearate, citric acid, methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone, bromonitropropandiol, citronellol, hexyl cinnamal, limonene, benzyl salicylate, citral.
Kilka słów od producenta:
Zapewnia włosom właściwą pielęgnację. Regeneruje strukturę zniszczonego włosa, odżywia go i wzmacnia. Włosy odzyskują zdrowy wygląd i połysk. Zwiększają swą elastyczność, sprężystość. Łatwiej się rozczesują, układają, nie elektryzują się.Moja opinia:
Opakowanie:
Proste i funkcjonalne - plastikowy słoiczek zakręcany od góry. Łatwo wydobyć z niego kosmetyk do samego końca.
Zapach i konsystencja:
Maseczka pachnie delikatnie, trochę ziołowo. Jak na maseczkę gloria ma dość rzadką, lekką konsystencje, typową dla odżywek.
Działanie:
Gloria to tania, niepozorna maseczka, nie rzuca się w oczy na sklepowej półce. Jednak jak już wpadnie do koszyka i zdecydujemy się na użycie potrafi zaskoczyć. Po użyciu włosy są nawilżone, łatwo się rozczesują, a po wyschnięciu są niesamowicie miękkie i gładkie. Nic tylko siedzieć i miziać ;) Ostatnio to jej używam najczęściej. Stosuję solo, nie dodaje do niej półproduktów, gdyż bardzo rozrzedzają jej konsystencje.
Wydajność:
Pomimo rzadkiej konsystencji, nie spływa z włosów, więc jest całkiem wydajna, a że kosztuje przy tym kilka złotych to już w ogóle ekstra.
Gloria to maska godna uwagi, ma prościutki skład, ale ja tam lubię minimalizm. Jej największą wadą jest chyba słaba dostępność.
Dostępność: hipermarkety Auchan
Moja ocena: 4/5
Subskrybuj:
Posty (Atom)



